Składa się z 3 punktów: Relacji z Paprocan, Wspomnień o jednym z Niewinnych i o mniej ważnej rzeczy ^^
Tego roczne Paprocany mogę śmiało określić najbardziej zajebistymi dniami w moim życiu ^^
Festiwal był czymś tak niesamowitym że aż dech zapierało. Kurcze, jeśli za rok nie pojadę śmiało mogę się wieszać...
Dla niewtajemniczonych- mowa o Festiwalu im Ryśka Riedla w Tychach 26-27 lipca. Koncert ten nosi nazwę Ku Przestrodze. Przestrzega się tam przed zgubnym wpływem narkotyków jak i wspomina wspaniałych ludzi którzy odeszli. Co roku ten sznureczek jest coraz większy. Teraz nie było już z nami Kosy z Anty radia...
Do Tych wybrałam się z rodzicami, Michałem i Panią Danusią z Piasku (prowadzą świetny hotel i knajpę w Piasku) i dwoma muzykami z zespołu Liverpool Andrzejem i Rafałem ( spoko ludzie, pozdro dla niech
Tak więc wyjechaliśmy po tej 11 ( no co
Część drogi jechałam w swoim aucie, drugą w aucie Rafała a jeszcze inną na motorze
Było super
W Tychach byliśmy gdzieś koło 13 czy coś takiego. Najpierw pojechaliśmy do hotelu się rozpakować ( heh..niestety nie spaliśmy pod namiotami). Śmiechów było co nie miara... naprawdę w życiu się tak dobrze nie uśmiałam xD
Ale za dużo by opisywać co było powodem tego... wierzcie mi xDD
Na Paprocany dotarliśmy koło 16. Oczywiście pierwszą rzeczą jaką zrobił Michał wraz z Rafałem i Andrzejem ( no i moim tatą xD ) było kupienie ogromnej zgrzewki piwa
Nie będę wymieniać wszystkich kapel które tam grały. Jak ktoś chce wiedzieć to niech poszuka na Necie. W każdym razie na samym końcu od 22 do 24 z czymś grało Cree, którego liderem jest Bastek Riedel syn Ryśka. Grali pięknie ale z jakiś dziwnych powodów bardziej podobał mi się wystę
Po 2 w nocy poszliśmy z powrotem na grób i dołączyliśmy się do tamtych spiewów.
Wróciliśmy taksówkami po 3
Nastepny dzień był równie wspaniały. Muzyka cudna, ludzie genialni i w ogóle
Cały czas czekaliśmy na wystę
Gdy zagrali List do M. ( Mamy) to nie tylko mnie jednej łzy pociekły po policzkach. Grali pięknie, takich braw nie dostał żaden zespół. Zabrakło chbya z tych sławniejszych jedynie Whisky, Ballady o Dziwnym Malarzu i Dnia w Którym Pękło Niebo. I trzeba przyznać Panu Balcarowi że faktycznie się postarał wtedy. Spiewał genialnie i nawet nieźle się ruszał na scenie ( co dla niego jest cudem). Pochwalić też trzeba Jurka Styczyńskiego, gitarzystę bo to co robił z gitarą było fenomenalne. Taa, Styka pokazał klasę, Perła Gitary Bluesowej!!!
Po wystepie Dżemu( a trochę trwał ) nastą/piła minuta ciszy a jeszcze wcześniej krótkie przypomnienie o tych którzy odeszli. Tak więc o Kosie, o Małgosi Riedel (żonie Ryśka), o Krystynie Riedel ( mamie Ryśka, która zmarła w tym roku), Pawle Bergerze ( genialnym klawiszowcu Dżemu, który zginął tragicznie parę lat temu w wypadku gdy zespół wracał z koncertu) i oczywiście o Ryszardzie Riedlu. Przerażające chwile i jakże niesamowite gdy tak niesamowicie liczny tłum cichnie tak że słychać jak szumią drzewa.
Potem zebranie przy grobie i granie do samego rana^^
W Poniedziałek wynieśliśmy się z hotelu i wracając wpadlimy do osławionej knajpy Jesiony. Było to miejsce gdzie Rysiu spędzał większość swojego wolnego czasu przy piwie xD ( nawet napisał piosenkę Jesion ^^ ). Podpieprzyliśmy stamtąd po kamyczku po którym miał niby stapać Riedel (były też aluzje że... nie to zbyt niesmaczne
Wracając do domu wstapiliśmy jeszcze do Leśniczówki w Tarnowskich Górach ( tym razem na motor z Michałem wrypała się moja mama
Mieliśmy tam tylko wypić kawe, a zjedliśmy obiad wypili po piwku ( bezalkoholowym xD ) wmuciliśmy ciasto i wypiliśmy KAWĘ xD
Wybyliśmy stamtąd po 5 ( teraz ja się wpakowalam na motor ^^ ) i rozłączyliśmy się z Andrzejem i Rafałem bo oni musieli wracać do Wrocławia ( szkoda bo to genialni ludzie!
A tak wracając do daty 30 lipca. Jest to data niezwykle ważna z względu takiego że: 30 lipca 1994 roku w szpitalu w Chorzowie zmarł najlepszy wokalista bluesowy w naszym kraju Rysiek Riedel
Ryś był narkomanem ( co raczej wszyscy wiedzą ) i właśnie to było przyczyną tej tragedii. Walczył z nałogiem ale jednak nie potrafił wygrać. Bywał kilka razy na Detoxach ale były bez skuteczne. Ryś zawsze się zrywał i z nich uciekał.
[link] -Piosenka Niewinni i Ja dla tych którzy chcą wiedzieć co on czuł, fragment z filmu Skazany na Bluesa
Jak wyglądało życie Riedla doskonale pokazuje film Skazany na Bluesa, który polecam każdemu. To co narkotyki robią z człowiekiem jest przerażające... Rysiu czuł się samotny, a on straszliwie bał się samotności. Był niezwykłym człowiekiem, zawsze chciał być wolny od wszystkiego. Przez co był bardzo wkurzający. Często nie przychodził bądź znikał z koncertów Dżemu, nie stawaił się na nagraniach, odchodził z domu bez słowa na kilka tygodni. No i oczywiście był utaplany w wszystkich nałogach ( którym najstraszniejszym była narkomania). On czuł że jest całkiem inny od ludzi, przez co był samotny, opuszczony ( mimo że miał przewspaniałą żonę Golę i dwójkę dzieci Bastka i Karolinę ).
Piosenka która włsśnie o tym mówi:
List do M.
Mamo piszę do ciebie wiersz ,
Może ostatni, na pewno pierwszy
Jest głęboka, ciemna noc...
Siedzę w łóżku, a obok pi ona
I tak spokojnie oddycha
Dobiega mnie jakaś muzyka
Nie, to tylko w mej głowie szum...
Siedzę, tonę i tonę we łzach
Bo jest mi smutno, bo jestem sam !
Dławi mnie strach ...
Samotność to taka straszna trwoga !
Ogarnia mnie, przenika mnie!
Widzisz mamo, wyobraziłem sobie, że
Że nie ma Boga, nie ma, nie ...
Nie ma Boga, nie !!!
Spokojny jest tylko mój dom
Gdzie Ty jesteś, a mnie tam nie ma ...
Gdzie nie wrócę już, chyba nie
Mamo, bardzo cię kocham, kocham cię !
Myślałem, że ty skrzywdziłaś mnie...
A to ja skrzywdziłem ciebie
Szkoda, że tak późno pojąłem to
Tak późno to, to zrozumiałem ...
Zrozumiałem to
A oto ta piosenka w filmie Skazanym na Bluesa ( Każdy niech zobaczy! )
[link]
Ojca Rysiek nie cierpił( zresztą z wzajemnością ). Wychował się w przekonaniu że tata go nienawidzi. Dopiero potem zdał sobie sprawę że tak nie jest. Ojciec go poprostu nie rozumiał...
Chcieli się pogodzić ale ... ale Rysiek zmarł a jego tata rok później...
Nałóg to straszna rzecz, kiedy się jest uzależnionym to wszystko inaczej wygląda. Ludzie się zmieniają, przedmioty też....
Koszmarna noc, już druga ...
Wstrętne wyro i koc
Tłamsi mnie coś, potworne sny
Ten telewizor syczy jak wąż
Już nie mam sił, aby wyłączyć go
Już nie mam sił
Pozbierać to wszystko, to wszystko razem
Co ja tu robię, nie mam już sił
ref.:
Muszę pomyśleć, kobieto pomóż mi
Sekundy, minuty, sekundy, minuty
Godziny i dni
Płonie ogień w głębi duszy mej
To moja młodość, tak męczy, ja wiem
Rano przyjdą znów małe dziewczynki
I zrobią wszystko, by rozweselić, pocieszyć mnie
Rano znów przyjdą małe dziewczynki
I zrobią wszystko, by pocieszyć, rozweselić mnie
Dlaczego słońce, dlaczego słońce świeci tak krótko
[link] Koszmarna Noc
I jeszcze na za kończenie tego wątku piosenka którą w tym roku stowrzono ku pamięci Ryśka
Ś
[link]
Tak na marginesie 30 lipca to też moje urodzinki xDDDD
Pozdro dla:
I dla całej reszty zwariowanej ferajny DA xDDD
GREAT ARTIST - LOOK !!!










(każdego nick zdrabniam XD)
--
--
"Zawsze chodzę prosto
I nigdy nie zbaczam z drogi
No a jeśli zbaczam to ch** Cię to obchodzi!!! "
Jiraiya-sama
--
--
"Zawsze chodzę prosto
I nigdy nie zbaczam z drogi
No a jeśli zbaczam to ch** Cię to obchodzi!!! "
Jiraiya-sama
Sam SEX! Mrau. <333 :3
--
See a penny, pick it up- all day long you'll have good luck. ~
'Kiedy trud nie zamienia się w korzyść, traci sens'- Cyceron
--
"Zawsze chodzę prosto
I nigdy nie zbaczam z drogi
No a jeśli zbaczam to ch** Cię to obchodzi!!! "
Jiraiya-sama
much appreciated
--
"Zawsze chodzę prosto
I nigdy nie zbaczam z drogi
No a jeśli zbaczam to ch** Cię to obchodzi!!! "
Jiraiya-sama
--
"Zawsze chodzę prosto
I nigdy nie zbaczam z drogi
No a jeśli zbaczam to ch** Cię to obchodzi!!! "
Jiraiya-sama
--
98% of teenagers are teenagers. If you are part of the 2% who defy logic please cease to exist so we can!lol!
--
"Zawsze chodzę prosto
I nigdy nie zbaczam z drogi
No a jeśli zbaczam to ch** Cię to obchodzi!!! "
Jiraiya-sama
do you speak German or Czech?
--
"Zawsze chodzę prosto
I nigdy nie zbaczam z drogi
No a jeśli zbaczam to ch** Cię to obchodzi!!! "
Jiraiya-sama
Nice gallery!
--
REQUEST CLOSED!
--
"Zawsze chodzę prosto
I nigdy nie zbaczam z drogi
No a jeśli zbaczam to ch** Cię to obchodzi!!! "
Jiraiya-sama
--
"Zawsze chodzę prosto
I nigdy nie zbaczam z drogi
No a jeśli zbaczam to ch** Cię to obchodzi!!! "
Jiraiya-sama
Previous Page12345...Next Page