Wróciłam właśnie z musicalu na którym byłam z

( pozdro dla niej

)
Muszę przyznać że było to coś niesamowitego. Tego co tam się działo nie da się opisać...
Połączenie muzyki rockowej z ostatnimi dniami Jezusa... może się wydawać dziwne ale było przepiękne. Wszystko było doskonale zgrane i dopracowane. To była sztuka najpiękniejsza z pięknych!
Ujął mnie oczywiście skład:
- Maciek Balcar ( wokalista Dżemu) jako Jezus
- Janusz ( nie wiem czy się nie mylę

Radek jako Judasz
Obydwaj panowie dysponują niezwykłymi głosami. Maciek głosem delikatnym i melodyjnym ( ale też były momenty naprawdę rockowe! ) a Janusz genialnym i zachrypniętym, agresywnym. Te postacie dominowały na scenie.
Wszystko zostało przedstawione w nowy i jakże zadziwiający sposób. Jezusa poznajemy od strony bardziej ludzkiej. Przeżywa wątpliwości, waha się, czasem targają nim emocje. Jest człowiekiem takim jak my.
Postać Judasza, z początku zapatrzonego w Jezusa, stającego się potem przerażonym tym że Chrystus brnie za daleko, że wszystko jest nie tak jak miało być... Zaczyna wątpić co doprowadza go do zdrady. Każdy jego wystę

solo jest przesycony złością i oskarżeniem. Podczas uczty w wieczerniku zaczyna ostrą wymianę zdań z Chrystusem. Zarzuca mu iż popsuł wielką szansę, że mógł być wielki, a teraz on, Judasz musi go wydać dla dobra wszystkich. Radek wykreował postać pełną życia jak i bardzo tragiczną.
Układy taneczne są godne podziwu jak i pieśni chóru. Rockowy klimat tej imprezy daje wiele do myślenia. Jest to całkiem nowe oblicze życia Jezusa.
Elementy starożytne przeplatają się ze współczesnymi ( wystarczy spojrzeć na Marię Magdalenę ubraną w wysokie białe kozaki i jeansową mni

). Muzyka tak samo się zmienia. Słyachać tam i delikatnego rocka i także agresywne szarpanie strun ( czemu najczęściej towarzyszyły wyjścia pana Radka na scenę

).
Na koniec chciałam napisać że polecam każdemu ten musical. Jest naprawdę fenomenalny i warty obejrzenia i przede wszystkim posłuchania!

Devious Comments
--
Sentinel: What is that thing?!
Optimus: Oh, that's right. You've never seen one up close.... It's called... a Decepticon
Give Jazz more screen time!
--
--
Many thanks for the faves and the +watch!
--
"Do you have any idea how long I spent preparing that speech!?"
--
TRANSFORM! --> [link]
--
blatant Decepticon propaganda
Bry.
--
Crazy it's my second name.
--
--
Zmień go!!! T^T
--
"The face of a child can say it all, especially the mouth part of the face." ~Jack Handy
Fembotsunite mech-meets-femme
--
Previous Page12345... Next Page